Pachnąca pielęgnacja domu


Większość salonów aromatyzujemy szerokim asortymentem produktów zapachowych,  począwszy od środków do polerowania mebli, poprzez odświeżacze powietrza i talk do  dywanów, a na środkach do czyszczenia tapicerki skończywszy. Zapachy tych produktów nie są do siebie dopasowane, a co ważniejsze, wszystkie zawierają substancje chemiczne.  Nie są najlepszym rozwiązaniem, ponieważ wszystkie ich funkcje mogą spełniać produkty naturalne, wzbogacone olejkami eterycznymi. Kiedyś ludzie wkładali wonne trawy pod  dywaniki i maty, żeby ich odświeżający aromat rozchodził się po pokoju, kiedy ktoś na nie nastąpi.

Dzisiaj mamy dywany i laminaty oraz polerowane deski podłogowe. Żeby powstrzymać zapach kurzu i brudu rozchodzący się z odkurzacza i żeby wypełnić zapachem zasysane przezeń powietrze, nałóż 1-2 krople olejku eterycznego na niewielki kawałek materiału i po wyschnięciu wrzuć go do worka. Jeśli chcesz, możesz używać nowego zapachu za  każdym razem, kiedy zmieniasz albo opróżniasz worek – zależnie od rodzaju odkurzacza. Wypróbuj olejek cytrynowy,  pomarańczowy, lawendowy lub sosnowy,żeby zlikwidować kurzenie się, które sprawia, że po odkurzaniu masz ochotę wziąć kąpiel!

Trudno jest uzyskać lśniące nieskazitelną czystością okna – ledwo skończysz je czyścić, a już wydaje ci się, że zostały na nich jakieś smugi. Żeby się ich pozbyć, należy zmiąć gazetę, nałożyć na nią kroplę olejku eterycznego z limetki, grejpfruta lub cytryny i ponownie wypolerować okna. Olejek wsiąknie w gazetę i połączy się z farbą drukarską, nadając oknom blask i uwalniając świeży i subtelny zapach, kiedy na szybę padną promienie słońca. Tak zwane „staroświeckie” środki do polerowania mebli, które można dzisiaj kupić, zwykle zawierają sztuczny lawendowy zapach i całą gamę substancji chemicznych. Jedyne, co jest w nich „staroświeckie”, to opakowanie. Najlepszy jest wosk pszczeli i właśnie dlatego politurnicy i renowatorzy uparcie go stosują. Można go dość prosto zrobić i z pewnością będzie wart wysiłku.

Oto składniki:
Prawdziwy środek do polerowania mebli
225 g wosku pszczelego
600 ml terpentyny
600 ml wody
50 g płatków mydlanych (albo starte naturalne mydło)
10 lub więcej kropli olejku eterycznego

Wosk pszczeli powinien być naturalny i nierafinowany, a nie biały, rafinowany. Można kupić go bezpośrednio u pszczelarzy, w sklepie żelaznym albo w sklepie ze zdrową żywnością. Stosując metodę bain-marie, należy stopić wosk, zdjąć go z ognia, nieco przestudzić i dodać terpentynę. Nie powinna być zbyt zimna, więc nie idź po nią do lodowatej szopy w ogrodzie dopiero wtedy, kiedy jest ci potrzebna; niech butelka postoi przez jakiś czas w temperaturze pokojowej. Odstaw mieszankę na bok. W innym naczyniu zagotuj wodę i roztop w niej mydło. Poczekaj, aż przestygnie, ale niech będzie jeszcze nieco ciepłe, kiedy zaczniesz je powoli wlewać do naczynia z woskiem i terpentyną. Cierpliwie wlewaj roztwór cieniutką strużką, cały czas mieszając. Następnie dodaj wybrany olejek eteryczny. Po dokładnym wymieszaniu wszystkich składników przelej gotową pastę do zużytych, płaskich puszek albo do małych opakowań po lodach – tych z wieczkiem.
Stosuj tak samo, jak zwykły środek do polerowania – w niewielkich ilościach – a zapach i połysk będą nagrodą za twój wysiłek. (Przed polerowaniem możesz usunąć ślady z niektórych powierzchni drewnianych, w tym z sosny, stosując nieznaczną ilość benzyny lakierniczej.) Owoc cytryny od dawna używany jest do polerowania miedzi, a eteryczny olejek cytrynowy spisuje się równie dobrze. Wystarczy nałożyć 1 kroplę na miękką ściereczkę i polerować miedź, aż osiągniesz czystą, błyszczącą powierzchnię, a wszelkie ślady olejku cytrynowego znikną.

Salon jest miejscem, w którym możesz sobie udowodnić, że potrafisz poradzić sobie bez tych wszystkich sprayów kupowanych w sklepach. Używaj zraszacza do kwiatów z wodą i olejkami eterycznymi,żeby odświeżyć pokój, pamiętając, żeby nie spryskiwać delikatnych tkanin i wypolerowanego drewna, a także nie pozostawiać na meblach mokrych plam. Ponieważ właśnie w tym miejscu rodzina i przyjaciele spędzają najwięcej czasu, warto wybrać przyjemny i odprężający olejek eteryczny lub mieszankę olejków. Wykorzystaj metodę ze zraszaczem, kominkiem aromaterapeutycznym, kaloryferem lub nawilżaczem powietrza albo też dodaj olejki do potpourri (nie kupuj sztucznych odświeżaczy potpourri). Przygotuj własną mieszankę olejków albo skorzystaj z tego wypróbowanego przepisu:

Odprężająca mieszanka synergiczna do salonu:

Geranium 8 kropli
Szałwia muszkatołowa 3 krople
Cytryna 5 kropli
Bergamota 3 krople
Zmieszać w podanych proporcjach.

A jeśli potrzebujesz czegoś, co wyrwie twoją rodzinę z niedzielnego popołudniowego letargu, spróbuj tego:

Pobudzająca mieszanka synergiczna do salonu:

Grejpfrut 8 kropli
Rozmaryn 4 krople
Limetka 4 krople
Bazylia 2 krople
Zmieszać w podanych proporcjach.

Fragment pochodzi z książki V. A. Worwood Vademecum olejków eterycznych i aromaterapii

brak komentarzy

Dodaj komentarz